Po sniadaniu dolaczyl do nas Marcin. Obijalismy sie caly dzien lezac na lezakach, opalajac sie, pijac sok prosto z kokosa xD, walczylismy z duzymi falami morza Andamanskiego, plywalismy w basenie, na jacuzzi, znowu sie opalalismy.... hehehehe. sama nuda xD eehehehhehe. potem pojechalismy do najblizszej wioski - Kata i lazilismy po sklepach. ta czesc byla dosc nudna, wiec z niej szybko zrezygnowalismy na rzecz obiadku w Natalie's. Nie ma jak tajska kuchnia ;-) (nawiasem mowiac, mam juz jej dosc xD ja chce schabowy!!!!!)
tak, czy siak, maly smaczek podczas spaceru byl. wiedzieliscie kiedys cos takiego????
benzyna w litrowych butelkach xD
Po lazeniu wzdluz ulicznych stoisk, jedzeniu lodow o smaku lychee i arbuza, po ataku sprzedawcow skorzanych portfeli z krokodyla i innych takich luskowatych (powyzej 400 PLN kazdy. to jest w ogole legalne????????) zdecydowalismy sie wracac plaza.... zjedlismy tez troche zakupionych przez Tuoi rambutanow:
no i tutaj surprise surprise ;p nocna przechadzka goraca, pusta plaza po zachodzie slonca na cudownych plazach Phuket? Nigdy!!! xD ahahaha tyle, ile tam smigalo zwierzatek roznaj masci i rodzaju i ile na nas wlazlo, ilez dorodnych szczurow zesmy widzieli, tego kroniki nie pomieszcza. xD Tuoi krzyknela ;D zobaczyla jakies Bogu ducha winne stworzenie. Jak Marcin potwierdzil, ze on tez widzi cienie i inne takie, wlazla na mnie jaszczurka. Musze przyznac, ze dotyk jaszczurczych lapek byl calkiem delikatny, a samo wspomnienie, ze wlazlam jej na ogon przyprawia mnie o olbrzymie wyrzuty sumienia po dzis dzien. Jednakowoz wtedy wrzasnelam, Tuoi uciekla w kierunku drogi, wiec nie zostalo nam nic innego, jak tylko lezec ze smiechu na drodze z samych siebie i lezc dalej juz chodnikiem, oswietlonym metnym swiatlem latarni xD
zaskoczyly nas pewne 3 kobiety, w wieku ok. 10, 30 i 40, ktore jadac samotrzec na skuterze, zatrzymywaly sie co pare metrow i lapaly niewidoczne dla nas cosie do butelek. pare dni pozniej okazalo sie, to lapia bezbronne wieczorem mlode cykady, aby je potem nadziac na patyk i smazone sprzedawac lub podawac rodzinie... no coz, bialko... ponoc jest to przysmak cwiczacych MaiTai xD
po powrocie do Katathani spedzilismy wieczor przy basenie xD



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz