Siema ;D
Dzis bylismy na Insider Tour oferowanym przez TUI, zwanym przez nas od dzis = Polakos, kupujos za wszystkie pieniadze co macios =)
Generalnie - widoczki przepiekne, wrecz zapierajace dech. gory tutaj sa cudne, a przydora i pogoda co pare kilometrow tak roznorodna, ze nie uwierzylabym, gdybym nie ujrzala na oczy me zielone wlasne =) noo i Meza ;D
Pani przewodniczka - polka- mila i zabawna. miala jednak problem z ojczystym jezykiem xD i tak pomylila geologie z kynologia, poligamie z poliandria, wycinka drzew byla dla niej erozja ekosystemu xD i tak dalej. bylo calkiem bekowo, choc po paru godzinach podobnych bledow czlowiek ma powolutku dosyc. nie bede nawet wspominac o gramatyce czy odmianie przez przypadki =) ale wybaczylismy, bo sie starala.
Generalnie geolodzy sa jej ulubionym z pewnoscia zawodem. Zdolni sa odkrywac gniazda orlow czy informowac spoleczenstwo o najnowszych wynikach badan antropologicznych (bo ponoc jacys tubylce sa strasi niz inni tubylcy i to wyszlo za sprawka geologow wlasnie)...
co do mnie - to zachwycona jestem. dla tych co wiedza, czym sie zajmuje na codzien = TUTAJ JEST PELNO SKAL LUPKOWYCH!!!! xD w Poslce bywaja czasem na scianach kuchni, a tutaj sa doslownie wszedzie. xD
PS. odkrylismy gdzie dziala kartel. Otoz obok kosciola w Ayacota xD co nam przypomnialo, jak bardzo tesknimy za naszymi kotiksami =) nastepnym razem jada z nami!!!!
PPS. nie, nie chcemy kupic miodu, produktow uzdrawiajacych z aloe vera, sosow, ani plyty CD z filmem z wycieczki. nie chcemy takze zdjecia zbiorowego polskiej rodziny (sic!) ani 300 dodatkowych zdjec z wyspy Gran Canaria. ("Beda mogli pokazac panstwo znajomym, gzie panstwo nie byli" xD)
pozdro!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz