Tak, tak, przez jedno "r" :D
to taka malownicza, czysta i zadbana miejscowosc blisko Las Palmas de G.C. Ma bazylike mniejsza wybudowana w miejscu, gdzie ukazala sie Matka Boska. Nazywana jest czasem mala Fatima :)
Dla wtajemniczonych - sa tam tez salezjanie xD na zdjeciu mamy sliczny pomnik ksiedza Bosco!
Poza tym, ze sam Teror nie wzbudza terroru, czulismy sie tam bardzo dobrze, choc Pawel narzekal na dzikie tlumy xD bo sobota i niedziela to dni handlowe. Kupilismy pyszne sery, pamiatki (nie powiemy co!!!) i Ron Miel - miodowy rum tutejszego wyrobu. Cudo :D
Jutro juz nasz ostatni dzien wypoczynku ;( wrocimy do zasniezonej, zimnej Polski... leeeeeee. Ale plan na jutro jest taki: po sniadaniu do basenu i potem do oceanu, odwiedziec znajomego kraba w skalnej dziurce i pozbierac male muszelki xD potem jakis lunch, opalanie... no dooobra, dooobra, juz nikogo nie denerwujemy wiecej. nie powiemy, co potem xD
ps. trzeba tez bedzie rozbic kartel ;D tak na koniec urlopu.
pps. dzis chcialam pozrywac kwiatki rozne i ususzyc. Kot sie dasal, ale pozwolil =) tak wiec dojdzie nam poiekny bialy i rozowy kwiatek do kolekcji :D
pozdro600 xD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz